Na początek parę słów o mnie. Skąd się wzięła u mnie
fascynacja językiem hiszpańskim? Odpowiedź jest może trochę banalna, nietypowa
a może się wydać, że zabawna. Wszystko zaczęło się od serialu „Muñeca brava” w
wolnym tłumaczeniu naszej kochanej telewizji „Zbuntowany anioł” a ściślej
mówiąc od piosenki w wykonaniu Natalii Oreiro „Cambio dolor”. Co ma to
wspólnego z fascynacją językiem. Chciałem po prostu zrozumieć tekst piosenki.
Przecież są tłumaczenia powiecie, no są odpowiem ale mimo to chciałem coś tam z
języka liznąć.
Na przeszkodzie stało to, że pochodzę z małej miejscowości gdzie nie było możliwości zapisania się na kurs hiszpańskiego. W tym właśnie momencie zaczęło ukazywać się pismo „Easy Español”, trochę jak na ironię a może szczęście przed ukazaniem się pierwszego numeru rozmawiałem z bratem, że mogło by się zacząć ukazywać takie pismo. Przeznaczenie chyba chciało abym zaczął się uczyć. Tak się zaczęła ta moja przygoda.
Na przeszkodzie stało to, że pochodzę z małej miejscowości gdzie nie było możliwości zapisania się na kurs hiszpańskiego. W tym właśnie momencie zaczęło ukazywać się pismo „Easy Español”, trochę jak na ironię a może szczęście przed ukazaniem się pierwszego numeru rozmawiałem z bratem, że mogło by się zacząć ukazywać takie pismo. Przeznaczenie chyba chciało abym zaczął się uczyć. Tak się zaczęła ta moja przygoda.
Pragnę nadmienić, że hiszpański to moje hobby i nie
związałem się z nim zawodowo, jednak myślę, że to jest moim atutem, że nie mam
jakiegoś tam wpojonego myślenia o nauczaniu języka. Materiał, który będę
prezentował jest zebrany i opracowany przez ze mnie. Wybrałem takie zagadnienia,
które w życiu mogą się przydać w większym lub mniejszym stopniu, natomiast
ułatwią komunikację w języku hiszpańskim.
Blog to nie tylko język hiszpański ale będę też
przekazywał Wam wiedzę z zakresu historii Hiszpanii, informacje o krajach
hiszpańskojęzycznych.
Blog postanowiłem pisać dla tych właśnie, którzy nie mają możliwości zapisania się na kurs z równych względów: czy to brak szkoły językowej, czy może brak finansów? Dla mnie najważniejsze jest to, że moje marzenie się spełniło.
Blog postanowiłem pisać dla tych właśnie, którzy nie mają możliwości zapisania się na kurs z równych względów: czy to brak szkoły językowej, czy może brak finansów? Dla mnie najważniejsze jest to, że moje marzenie się spełniło.
Liczę na to, że mój blog pomoże Wam w spełnianiu
marzeń i będzie to dobry początek na dalszą naukę języka.
Zaczynajmy więc. Lekcja pierwsza to: alfabet i wymowa języka hiszpańskiego.
Powodzenia i zapraszam do nauki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz